Bezrobocie w UE w dół, lecz nie wszędzie
W styczniu nieznacznie spadło bezrobocie dla ogółu krajów Unii Europejskiej - wartość odsezonowanej stopy bezrobocia wyniosła tym samym 9,5%. To pierwszy spadek po okresie stabilizacji między lutym i grudniem 2010 roku, kiedy to unijna stopa bezrobocia zatrzymała się na poziomie 9,6%.
Co prawda jedna jaskółka nie czyni wiosny, lecz ta niewielka zmiana, wraz z zatrzymaniem spadków zatrudnienia w drugiej połowie 2010 roku, daje nadzieję na zmianę trendów na europejskim rynku pracy.
Europejski rynek pracy wychodzi z kryzysu w pewien szczególny sposób - nie widać jest spektakularnych wzrostów zatrudnienia przy jednoczesnych spadkach bezrobocia, lecz pojawiają się znamiona bezrobocia strukturalnego, segmentacji rynku pracy i coraz większej polaryzacji popytu na pracę. Pojawia się niestety również coraz większa rozbieżność między sytuacją na rynkach pracy w poszczególnych krajach Europy, niewidoczna w średnich statystykach unijnych.
W ujęciu miesięcznym, wartości stopy bezrobocia ustabilizowały się w Hiszpanii, Słowacji i Irlandii, a w Krajach Bałtyckich obserwowany jest początek trendu spadkowego. Bezrobocie niższe niż średnia unijna oraz prawdopodobny trend spadkowy charakteryzuje obecnie Holandię, Austrię, Niemcy, Szwecję i Finlandię. Z kolei Grecja, Węgry, Bułgaria i Słowenia doświadczają kolejnych wzrostów bezrobocia. Różnice te wynikają z zupełnie nieprzystających do siebie charakterów rynków pracy w krajach członkowskich, charakterów kształtowanych przez inne w każdym kraju czynniki podaży pracy i popytu na pracę, inne uwarunkowania instytucjonalne i nierównomierny wpływ kryzysu na sektor bankowy i na rynek nieruchomości.
Więcej na: www.bezrobocie.org.pl