Fińskie szkoły rozwijają się dzięki wolności i elastyczności

Kilka dni temu w dyskusji o polskiej szkole „do tablicy" wywołana została Finlandia. Zobaczmy więc, jak tam wygląda edukacja. W szkole podstawowej w Meri-Rastila, na przedmieściach Helsinek, uczniowie w korytarzu strzepują śnieg z butów, zdejmują je i wchodzą do klasy w skarpetkach. Po 45 minutowej lekcji znów pójdą się bawić na placu zabaw...


Zimą dzień w fińskiej szkole podstawowej jest krótki i przeplatany wybuchami krzyków, bieganiem, jeżdżeniem na sankach. Dzieci - dopóki nie skończą siedmiu lat - nie są zmuszane do typowo szkolnej dyscypliny...

Więcej na Edunews.pl


Data publikacji: 2011-01-11
Strony: 1

"Energia nauki" dla uczniów z 20 szkół, Najlepsze zajęcia z przedsiębiorczości , Stymulacja mózgy, czyli dlaczego telewizja wyparła książki?, Dydaktyk musi być pasjonatem, Najpierw odpowiedzialność,