Jak uczyć, żeby nauczyć

Szkolenia językowe dla Firm

W dobie coraz ściślejszej współpracy europejskiej oraz powszechnej globalizacji znajomość języków obcych stała się kluczem do kariery i sukcesu. Kursy językowe w firmach wydają się idealnym szkoleniem oferowanym pracownikom bez względu na ich pozycję w firmie i kwalifikacje. Jednak w gąszczu szkół językowych łatwo się pogubić. Jak wybrać najlepszy kurs dla pracowników? Na całym świecie w edukację językową spełniającą oczekiwania klienta zaangażowani są metodycy i menedżerowie zarządzania. Szkolenie z języków obcych, w przeciwieństwie do innych szkoleń, jest przedsięwzięciem długoterminowym. W zależności od stanu wyjściowego należy je planować na rok lub nawet na dwa lata.

Francuski w Paryżu czy w Warszawie

Szkolenia stacjonarne i wyjazdowe mają swoje funkcje i idealnie się uzupełniają. Kursy wyjazdowe nigdy nie zastąpią regularnych zajęć, podczas których systematycznie poznaje się kolejne tajniki języka. Szkolenia stacjonarne to systematyczna praca, która ma na celu podtrzymanie zdobytych już umiejętności. Wśród klientów firmowych największą popularnością cieszą się kursy stacjonarne, głównie w formie zajęć .„in-company" (czyli w siedzibie klienta), gdyż niezależnie od intensywności i częstotliwości zajęć kursanci nie muszą tracić czasu na przemieszczanie się między pracą a szkołą językową. - Niestety, czasami jest to czynnik negatywnie wpływający na efektywność pracy kursantów, których często od zajęć językowych odrywa praca (telefon od klienta, narada z szefem) - podkreśla Iwona Święcka, Dyrektor Metodyczny TFLS. - Podczas tradycyjnych kursów językowych możemy poznać język obcy na wystarczającym poziomie, by móc go doskonalić za granicą.
Szkolenia weekendowe to dobre rozwiązanie dla osób, którym obowiązki służbowe nie pozwalają na zajęcia w trakcie tygodnia - dodaje Piotr Ćwierz, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu O.K. Centrum Języków Obcych Sp. z o.o. - Jeśli chcemy w krótkim czasie podszlifować język obcy, najlepszym sposobem jest zapisanie się kilka razy w roku na szkolenia typu „Crash", np. TLD - Total Language Digest. Są to szkolenia, które w ciągu tygodnia pozwolą przestroić nas z myślenia w języku ojczystym na myślenie w języku obcym, poszerzyć słownictwo oraz przygotować do ważnych spotkań, negocjacji itp. (tygodniowe szkolenie składa się z 50 lekcji, po 10 lekcji dziennie) - mówi Wiktor Kechck-Michajłow, właściciel LTM - Language Training for Management.

- Nauka języka to proces, który trwa długi czas i właściwie nigdy się nie kończy. Dlatego zalecane są regularne zajęcia w dłuższym okresie. Cóż, nic za darmo - w naukę języka trzeba włożyć dużo wysiłku. Choć oczywiście nie musi to być katorga - wszystko zależy podejścia. Jaki z tego wniosek? Jestem za długotrwałymi, stacjonarnymi kursami, ponieważ tylko one przynoszą wymierne efekty. oczywiście w dłuższej perspektywie (nic od razu) - zauważa Anna Lipińska. Project Manager Lionbridge. Szkolenia wyjazdowe powinny być zatem traktowane jako uzupełnienie szkoleń stacjonarnych. Kursy wyjazdowe przynoszą najbardziej widoczne korzyści osobom na poziomie średnio awansowanym lub wyższym. - Jeśli chcemy nauczyć dorosłych, pracujących przez osiem godzin dziennie, język obcego w ciągu, powiedzmy, dwóch lat, najlepszym wyjściem będzie połączenie obu trybów. Wtedy oprócz zajęć prowadzonych raz lub dwa razy w tygodniu organizujemy co pół roku kurs wyjazdowy do kraju, w którym mówi się w danym języku- mówi Maria Dominguez, właścielka firmy LINGUAM.

Propozycje wyjazdowe dopiero wkraczają na rynek szkoleń firmowych i są na pewno atrakcyjne dla firm, którym zależy na umacnianiu tzw. team spirit, ponieważ zacieśniają więzi w grupie, a osoby biorące w nich udział są zdecydowanie bardziej aktywne i zaangażowane. - Wyjazd to sposób na szybkie odświeżenie języka. W końcu dwa tygodnie intensywnego kursu codziennego to czasami nawet program kursu kilkumiesięcznego stacjonarnego, więc różnica powinna być odczuwalna - mówi Wiesław Kamiński. Turystyka językowa stwarza możliwość poznania kultury kraju, tradycji, jego mieszkańców, a dzięki temu umożliwia naukę skutecznej komunikacji w obcym języku.

- Osoba, która uczy się języka obcego, przebywając w jego naturalnym środowisku, jest zmuszona do przełamania barier językowych - podkreśla Bożena Bobrzyk-Stokłosa, Specjalista ds. Wizerunku Firmy i Komunikacji z Klientem, Szkoła Języków Obcych GLOSSA. Minusem tych kursów jest to, że stanowią one jedynie rozwiązanie krótkoterminowe i mogą być stosowane na zasadzie crash-course, gdy celem kursu jest osiągnięcie konkretnych umiejętności - dodaje Iwona Swięcka. Zatem wyjeżdżać czy nie? - Wszystko zależy od naszych potrzeb. Optymalnym rozwiązaniem jest połączenie obu form szkoleń. Tak właśnie jest w usłudze Executiye English Programmes, czyli intensywnych szkoleniach dedykowanych zapracowanym menedżerom i specjalistom - dodaje Anna Jędrzejczyk, Kierownik Działu Sprzedaży i Marketingu Target & Shane English School.

A jeśli wyjeżdżać, to na jak długo? Idealnie byłoby wyjechać na minimum dwa-trzy miesiące. Jednak niewiele osób może sobie pozwolić na taki wyjazd, np. ze względów czasowych. - Kursy stacjonarne właściwie dobrane do potrzeb i dobrze rozplanowane czasowo mogą przynieść nie mniejsze korzyści niż wyjazd językowy. Ważne, aby na kursie odpowiednią ilość czasu poświęcano na mówienie w języku obcym. Przy kursach stacjonarnych ten aspekt znajomości języka obcego najłatwiej zaniedbać - podsumowuje Wioletta Siwek, Peritus- Speer School.


Data publikacji: 2008-01-31
Strony: 1234

Nawet najlepszy dyplom to za mało , Letnia Szkoła Przedsiębiorczości – młodzi przedsiębiorczy na wakacjach, Milioner bez wykształcenia, Ministerstwo Sprawiedliwości będzie edukować młodzież, Jak skutecznie motywować do uczenia się?,