Nauka jazdy w biznesie

Start na rynku pracy to dla każdego studenta wydarzenie, które przynosi wiele zmian. Prawa życia studenckiego różnią się od praw biznesu. A co by było, gdyby studentów wziąć za rękę i pokazać im, co zrobić, by porozumieć się z przyszłym pracodawcą lub klientem, by odnieść sukces w biznesie?

Właśnie tak zrodziła się idea konkursu „Ja w biznesie", który wyłowił młodych przedsiębiorczych. Teraz, w nagrodę za pracę nad zadaniami konkursowymi, biorą oni udział w cyklu szkoleń biznesowych. O specyfice pracy z młodymi ludźmi, stawiającymi pierwsze kroki na rynku pracy opowiada Jakub Siwiecki, jeden z trenerów szkolących finalistów konkursu.

Czym dla trenera jest szkolenie tak młodych ludzi?

Praca z uczestnikami Ja w Biznesie jest fantastycznym doświadczeniem. Jako trenerzy mamy okazję wziąć udział w przygotowaniach do dość długiej podróży, jaką jest kariera zawodowa finalistów „Ja w Biznesie". Pod naszym okiem rozwijają „mięśnie", które przydadzą się podczas tej wędrówki. „Mięśnie" odpowiedzialne za pracę w zespole, budowanie synergii, stawianie celów, zarządzanie czasem - za wszystko, czego wymaga od nas praca w biznesie.
Poza tym wspólnie „pakujemy do plecaka" najważniejsze i najbardziej przydatne narzędzia, które przydadzą się w różnych sytuacjach. Czasem będzie trzeba iść w deszczu, czasem w słońcu, a innym razem wspiąć się na jakąś górkę, bądź przeprawić się przez rzekę. Dodatkowo przygotowujemy odpowiedni „prowiant" w postaci motywacji i energii do działania. Choć i energię i motywację uczestnicy mają już w tej chwili ogromną.

To z pewnością pomaga w procesie przygotowania do wejścia na rynek pracy...

Jak najbardziej. Oni są ciekawi świata, mają marzenia, stawiają przed sobą ambitne cele. To bardzo ważne. To siła napędowa do dalszego rozwoju i szukania możliwości. Bez tego ciężko zrobić kolejny krok, a tego wymaga od każdego z nas rozwój osobistej kariery.

W czym mają pomóc szkolenia?

Forma treningowa jaką przyjęliśmy ma to do siebie, że pracujemy głównie nad umiejętnościami, a w drugiej kolejności nad „czystą" wiedzą. W ostateczności to nasze umiejętności rozliczają nas w życiu codziennym, a wiedza stanowi tylko ich nadbudowę. Możesz być fantastycznym szefem, który kapitalnie buduje swój zespół i zarządza z niesamowitą, pozytywną charyzmą, a jednocześnie nie mieć bladego pojęcia o tym, jak wygląda teoria zarządzania zespołem. Dlatego, jak wspomniałem wcześniej, skupiamy się na rozwijaniu „mięśni". Umiejętności, podobnie jak mięśnie, dają się ćwiczyć i należy je ćwiczyć!

No dobrze, ale każdy ma inne potrzeby i predyspozycje do ćwiczeń.

Trening to środowisko, w którym każdy udoskonala daną umiejętność w sposób, który jest dla niego najbardziej właściwy. Dróg jest wiele. Nie istnieje jeden złoty środek. Dlatego też w trakcie treningu każdy, przy naszej pomocy, znajduje swoją własną drogę zdobycia profesjonalnych umiejętności. Gdy mówiłem o rozwijaniu mięśni, czy też o pakowaniu plecaka wspominałem, że robimy to wspólnie. Wspólnie dlatego, że jedna osoba może mieć potrzebę rozwinięcia określonych kompetencji w szerokim zakresie, a druga tylko w pewnej części. Tutaj pozostawiamy uczestnikom dużą swobodę. To od nich zależy, jak bardzo zajmą się danym aspektem podczas treningu. Niektórzy przecież liderowanie mają zapisane w genach i nie potrzebują bardziej się rozwijać w tym kierunku, za to wolą przeznaczyć swoją energię na rozwój umiejętności komunikacji w grupie.

Czyli indywidualizm, nawet w pracy w grupie jest ważny?

Dokładnie! Taka forma szkoleń buduje duży poziom indywidualizmu i kreatywności, a są to ważne cechy. W końcu największe laury zyskują pomysły, rozwiązania, które są szybkie, proste i skuteczne. Aby je stworzyć potrzeba mikstury w postaci odwagi do spróbowania czegoś nowego i kreatywności do znajdowania nowych szlaków.
Reasumując, udział w projekcie „Ja w Biznesie" to duża przyjemność. Myślę, że każdemu młodemu człowiekowi przydałby się szereg szkoleń, czy też treningów nakierowanych na rozwój jego kariery, aby już od samego początku ćwiczyć przydatne zdolności w bezpiecznym środowisku. Podobnie, gdy wsiadamy jako „świeżynki" do samochodu z literą „L", mamy obok instruktora, który cały czas obserwuje naszą jazdę, pomaga, czasem lekko skoryguje. To zdecydowanie lepsze od przypadkowego nabycia niewłaściwych nawyków.

„Ja w biznesie" to konkurs współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Grupa wielkopolskich studentów i absolwentów od marca do czerwca 2009 roku rozwiązywała case study dotyczące m.in. pozyskiwania nowych klientów, tworzenia wizerunku i pozycji firmy na rynku, radzenia sobie z niezadowolonymi klientami, konfliktami, czy sposobami dzielenia zadań i odpowiedzialności w zespole. Zespoły, które wykazały się najbardziej nowatorskimi, praktycznymi i zaskakującymi pomysłami w nagrodę otrzymały pakiet szkoleń. Są one prowadzone przez profesjonalną grupę trenerów: Agnieszkę Maruda - Sperczak, Tomasza Sperczak, Jakuba Siwieckiego i Maćka Cichockiego. Zespoły, które podczas szkoleń wykażą się największym zaangażowaniem dostaną bony na studia podyplomowe. „Ja w biznesie" to konkurs realizowany przez poznańskie stowarzyszenie PAIP, współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Jakub Siwiecki - Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania badacz intuicji oraz ruminacji. Swoje umiejętności rozwija u takich autorytetów w dziedzinie wprowadzania zmian jak: Anthony Robbins, Frank Farrelly, Richard Bandler, Robert Dilts, Luciano Bozzo, Moty Cristal, i inni.

źródło: PR


Data publikacji: 2010-01-20
Strony: 1

Ruszaj na staż lub praktykę, "Kształcenie dla przyszłości" - nauka i biznes są sobie potrzebne! , Na tropie najlepszych uczelni w Europie, Jak zainwestować w sprawdzony biznes?, Raport: Czego (nie) uczą polskie szkoły,