Nietypowe zawody
Czy myślałeś kiedyś o tym, aby zostać łapaczem mrówek lub...operatorem dinozaura? Gdy zadałam to pytanie moim znajomych, większość z nich wybuchała śmiechem, a reszta miała niewyraźną minę. Są jednak na świecie osoby, które wykonują te osobliwe profesje, nie zważając na opinię otoczenia. Co więcej, praca sprawia im mnóstwo przyjemności. Kto wie, może któryś z nich szczególnie przypadnie Wam do gustu?
Wiedza, zdobyte wykształcenie, doświadczenie oczywiście są ważne, niemniej jednak świat w którym żyjemy wymaga od nas znacznie więcej. Socjolodzy już dawno zauważyli przy opisywaniu kondycji ponowoczesnego świata, iż przetrwają w nim tylko jednostki mobilne, zdolne do elastycznego myślenia, gotowe do uczenia się nowych rzeczy i zapominania tego, co wyszło już z użycia. Dlatego Twoimi największymi atutami w przyszłej pracy i planowaniu kariery może okazać się twórcze podejście do problemu i nie trzymanie się kurczowo jednej specjalizacji. Nieważne, co będziesz robił, byleby towarzyszyła temu pasja i zaangażowanie. Jeśli nie chcesz zasilić grona specjalistów od marketingu albo finansów, nie masz ochoty na bycie kolejnym pracownikiem biura albo panią od angielskiego, postaw na oryginalność i zaryzykuj. Wybierz osobliwy zawód albo zmień ten, który już posiadasz.
Oceniacz zapachu z ust
To nie żart. Oceniacz zapachu z ust pracuje „nosem", bynajmniej nie w firmach perfumeryjnych w otoczeniu pięknych zapachów. Wykonawca owej profesji bada bowiem brzydkie zapachy pochodzące z ust człowieka, np. po zjedzeniu śledzia, czosnku lub wypicia kawy. Owe zapachy mierzy na dziewięciopunktowej skali tzw. skali smrodu. W jakim celu się to robi? Otóż aby zbadać skuteczność płynów do odświeżania jamy ustnej dla koncernu kosmetycznego. Dla wrażliwców z pewnością dobrą informacją jest fakt, iż nie wącha się zapachu bezpośrednio z ust osoby, lecz z tamponu wykonanego z gazy, który znajduje się na końcu tuby. Właśnie do tuby osoba badana wydmuchuje powietrze. Później następuje weryfikacja skuteczności zapachu z ust po płukaniu ich płynem odświeżającym.
Operator dinozaura
Możesz wziąć przykład z Michaela Hamiltona, który pracuje w show Walking With Dinosaurs (to coś w rodzaju cyrku, tyle że po arenie biegają dinozaury) i jest operatorem dinozaura. Gady zostały wykonane ze specjalnych pianek i tworzyw sztucznych, dzięki temu przypominają żywe stworzenia. Podczas przedstawienia Michael znajduje się we wnętrzu dinozaura, skąd widzi to, co dzieje się na scenie. Michaela zobaczyć można również w serialu realizowanym przez BBC.
Łapacz mrówek
Brzmi jeszcze dziwniej niż operator dinozaura, prawda? Bo właściwie po co łapać mrówki? Otóż po to, aby zasiedlać nimi formikaria. To ozdoba, która jest dość popularna na zachodzie i coraz częściej spotykana w Polsce - w mieszkaniach i biurach. Przeszklone akwarium dla mrówek bywa obecne nie tylko u miłośników i pasjonatów myrmekologii (nauki o mrówkach), ale również w miejscach użyteczności publicznej jak hotele i recepcje. Aby zostać łapaczem mrówek, po pierwsze należy interesować się mrówkami, a po drugie mieć odpowiedni sprzęt do ich łapania, na który składają się lupa, pędzelek do łapania mrówek, pesety z przyklejoną listwą przeciwkurczową i wężyki. Niestety, w Polsce nie da się wyżyć z tego typu zajęcia, gdyż formikaria nie są bardzo popularne. Ciekawostką jest natomiast to, iż w USA Afton Fawcett, zarabiał na życie łapiąc mrówki przez 24 lata!
Opiekun kruków
I kolejny zawód z serii „zwierzęcych". Obowiązki opiekuna kruków to dbanie o ich odżywanie, zdrowie, wypuszczanie ptaków z klatek w których śpią w nocy, budzenie ich oraz usypianie, co wcale nie jest taką prostą sprawą. Trudno bowiem porozumieć się z krukiem, poza tym trzeba również być przygotowanym na wczesne pobudki - o 5 rano, i pracę do późnych godzin wieczornych. Póki co na świecie jest prawdopodobnie tylko jeden opiekun kruków - Derrick Coyle z Wielkiej Brytanii, który pracuje jako opiekun kruków w Tower of London. Podobno w tej pracy nie tyle chodzi o pieniądze, co o zamiłowanie do ptaków i wierność tradycji. Stara legenda głosi, że jeśli kruków zabraknie w Tower of London, to upadnie Królestwo Brytyjskie.
Czyściciel IMAX
Każdy kto był choć raz w kinie IMAX, z pewnością był pod wrażeniem wielkości ekranu, który może mieć nawet 30 metrów wysokości. Do jego wyczyszczenia potrzebny jest więc specjalistyczny sprzęt oraz...ekipa. Czyściciele wykorzystują sprzęt alpinistyczny oraz specjalnie skonstruowane urządzenia elektryczne które pozwalają na usuwanie wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń bez ryzyka porysowania ekranu. Najpierw usuwa się wszelkie ciała stałe, jak przyklejone żelki, zacieki z coli, gumy do życia i różne inne bliżej nie zidentyfikowane resztki, którymi oglądający film goście w zachwycie obrzucili ekran. Potem trzeba go wypolerować, za pomocą tamponów z owczej wełny, która najlepiej radzi sobie z elektrostatycznym kurzem. Grubość kurzu na ekranie dochodzi nawet do 0,5 cm. Nic więc dziwnego, że podczas pracy kilkakrotnie trzeba opróżniać odkurzacz.
Gumolog
Ten zawód wydaje się być przyjemny. Gumolog zajmuje się gumą do żucia, a uściślając - testuje ją pod względem tego, jak długo utrzyma swój smak i czy będzie spełniała oczekiwania konsumentów (np. czy będzie z niej można robić wielkie balony). Żuje więc przez 8 godzin różne mieszanki składnikowe, z których robi się gumę. Nasuwa się jednak pytanie, czy po pracy ma jeszcze siłę i ochotę na przeżuwanie innego posiłku.
Autor: Anna Trześniewska - Edustacja.pl
Źródło: http://weblog.infopraca.pl/