Nowa edukacja medialna w społeczeństwie ryzyka i katastrof
Coraz bardziej oczywiste staje się, iż współczesny świat, a jak go nazywa Ulrich Beck - globalne społeczeństwo ryzyka, staje się coraz bardziej niepewny i nieprzewidywalny. Choć Beck nie twierdzi, że epoka poprzednia, społeczeństwa industrialnego, była mniej ryzykowna, ani że społeczeństwo ryzyka po prostu zastąpiło społeczeństwo przemysłowe.
W światowym społeczeństwie ryzyka na wszystkich poziomach dochodzi do obowiązkowego pozorowania kontroli nad tym, czego nie można skontrolować - w polityce, prawie, nauce, gospodarce, w życiu codziennym. Społeczeństwo ryzyka - od strony materialnej - to społeczeństwo, w którym pojawiają się coraz poważniejsze ryzyka wynikające immanentnie z jego rozwoju.
Era „zimnej wojny" jawi się z dzisiejszej perspektywy jako okres Zachodniej prosperity, stabilizacji, rozwoju, era „końca historii" ogłoszona przez F. Fukujamę po upadku ustroju komunistycznego i rozpadzie bloku radzieckiego coraz bardziej wygląda na chwilową pauzę i szczyt triumfu liberalizmu. Nowy wiek XXI symbolicznie otworzył atak na Dwie Wieże na Manhattanie, potem ogłaszano liczne pandemie (szalonych krów, ptasia i świńska grypa), zapowiada się globalne ocieplenie, mamy katastrofę ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej. Wizja stałego rozwoju i postępu, napędzana nowymi technologiami, wolnym rynkiem i demokracją, zasuwa się metaforyczną mgłą, która jednak - jak się przekonaliśmy - może być całkiem realna i przyczynić się do katastrofy samolotu wyposażonego w najnowszą aparaturę...
Więcej na Edunews.pl