Mamy 9665 aktualnych szkoleń oraz 5240 firm szkoleniowych. Dziś dodano 2 szkoleń.

O społecznościach na kursach e-learningowych

E-learningiem zajmuję od ponad 5 lat i wydaje mi się, że trochę się już na nim znam. W ostatnim roku pojawiła się we mnie pewna podstawowa wątpliwość: czym właściwie jest e-learning. Zaczęło się od przypadkowego spotkania w pociągu. Poznałem osobę, która zajmuje się e-learningowymi szkoleniami dla biznesu, zaczęliśmy wymieniać się doświadczeniami...

Po pewnym czasie dotarło do mnie, że mówimy o różnych rzeczach. Jakiś czas później rozmawiałem z innymi szkoleniowcami i oni pomogli mi ostatecznie zwerbalizować, o co chodzi.
Przez te wszystkie lata przyjmowałem prostą definicję, że e-learning to kształcenie z wykorzystaniem technologii. Nie czyniłem założenia, że technologia wystarczy. Innymi słowy, sytuacja, w której ktoś siada przed komputerem i przeklikuje się przez multimedialne, interaktywne materiały, przygotowane wedle dokładnie rozpisanego scenariusza, wydawała mi się tylko jedną z możliwości. My, dydaktycy z Centrum e-Learningu AGH, działaliśmy inaczej. Internet to dla nas raczej medium pośredniczące. Nasze kursy to nie zajęcia indywidualne - uczestnicy spotykają się by dyskutować z nami, a przede wszystkim ze sobą nawzajem. Taki typ zajęć, jak się dowiedziałem, ma swoją nazwę: we-learning (od angielskiego "we" - my). E-learning zaś to opisane wyżej "ekrany". Cóż, wydaje się, że dla obu stron dyskusja o definicjach okazała się pouczająca. Moi ostatni rozmówcy dowiedzieli się np, że w Polsce są ludzie, którzy zajmują się tutorowaniem online. Podobno fama głosi, że takich nie ma.

Więcej na: Edunews.pl


Data publikacji: 2011-03-17
Strony: 1

III Otwarta konferencja LEAN , Twoje zdanie się liczy! , Będzie więcej pieniędzy na unijne szkolenia, Szkolnictwo wyższe dla nowego społeczeństwa , Szef może unieszczęśliwić pracownika,