Mamy 9771 aktualnych szkoleń oraz 5245 firm szkoleniowych. Dziś dodano 0 szkoleń.

Studiuj w sieci!

Studiowanie przez Internet jest coraz popularniejsze. Jeśli nie chcecie tracić czasu na dojazdy na uczelnię lub mieszkacie za granicą ta metoda studiowania może okazać się dla Was najlepsza. A studiach metodą e-learningową opowiadają nam studiujący zarządzanie na Polskiej Akademii Otwartej Dominik Lewandowski i wykładowca Akademii Renata Figlewicz.

I część - rozmowa ze studentem zarządzania Polskiej Akademii Otwartej Dominikiem Lewandowskim

Dlaczego zdecydował się Pan na taką formę studiowania? Czy studia licencjackie odbył Pan w formie "tradycyjnej", czy także dzięki e-learningowi?

DL: Obecnie jestem na trzecim roku. Studiuję także dziennikarstwo na studiach dziennych, stacjonarnych i eksternistycznie, przez Internet zarządzanie. Od razu wiedziałem, że chcę studiować dwa kierunki aby później być bardziej konkurencyjnym na rynku pracy i łatwiej dostać wymarzoną posadę. Do formy studiowania przez Internet przekonano mnie podczas procesu rekrutacyjnego. Zachęcił mnie przede wszystkim fakt, że „zajęcia" odbywają się w domu i to, że dyplom, który następnie otrzymuję jest równowartościowy z tymi, które dostają osoby po skończeniu studiów zaocznych. Dzięki temu, miałem wystarczająco dużo czasu aby poświęcić się studiowaniu i pracy. Po powrocie do domu spędzam kilka godzin przed komputerem i odrabiam zadania.

Mimo tego, że studiuje się przez Internet, niezbędne są także zjazdy w siedzibie uczelni. Czy są one konieczne?

DL: Tak naprawdę zależy to od studenta. Na zarządzaniu duży nacisk postawiony jest na naukę matematyki. Najwięcej problemów sprawia mi statystyka i analiza finansowa. Dzięki takim spotkaniom, mogę zadać nurtujące mnie pytania i zobaczyć jak rozwiązuje się zadania. Oczywiście, istnieją chaty, które są swojego rodzaju konsultacjami i niektórym one wystarczają. Dodatkowo bezpośredni kontakt z wykładowcą pozwala na lepsze zrozumienie materiału. Warto także dodać, że dzięki takim zjazdom mamy kontakt z osobami, z którymi studiujemy, co pozwala nawiązywać nowe przyjaźnie czy utrwalać te już zawarte. Wiem także, że zjazdy konsultacyjne sprawiają wiele przyjemności nieco „starszym żakom", gdyż znowu mogą poczuć się jak studenci. Jestem najmłodszy u siebie w grupie, a nigdy nie poczułem się inaczej niż na zajęciach dziennych. Czasem jest naprawdę wesoło.

Czy miał Pan jakieś trudności techniczne np. z zalogowaniem się na platformę edukacyjną?

DL: Przez pięć semestrów studiowania nie zdarzył mi się żaden przypadek kłopotów technicznych. Wiem od osób, z którymi studiuję, że obawiały się nieco tej „zaawansowanej techniki". Jednak po kilku dniach opanowały sztukę wysyłania zadań czy rozmów na chatach do perfekcji. Jedyny problem jaki napotkałem w toku studiów związany był z usługami dostawcy Internetu, ale nie był winą Polskiej Akademii Otwartej.

Czy to prawda, że takie studiowanie odbywa się "w kapciach" przy kawie? A może rzeczywiście trzeba się do zajęć przygotowywać?

DL: Oj, to trudne pytanie. Prawdą jest, że studiowanie odbywa się „w kapciach" i przy kawie bo studiujemy w domu. Jednak, żeby zdać sesję trzeba się przyłożyć. Specyfika tego rodzaju studiowania wymaga wkładu własnego. Oczywiście na platformie mamy dostęp do skryptów czy e-booków, ale należy je opracować samemu. Na studiach dziennych czy zaocznych ta wiedza przekazywana jest przez wykładowców podczas zajęć i to podawana w formie gotowej. Studiując przez Internet samemu trzeba przeanalizować tekst i wydobyć z niego najważniejsze informacje. Ale proszę mi wierzyć, nie zabiera to wiele czasu a wiedzę, która pozostaje w głowie jest równie pełna co ta na studiach dziennych. No i przede wszystkim jest wielkie zadowolenie i duma kiedy sami zdobywamy wiedzę.

Kontakt z wykładowcą odbywa się symultanicznie, czy można liczyć na uwagę z jego strony, czy jest tylu studentów, że niemożliwe jest pełne poświęcenie uwagi wszystkim studentom?

DL: Oczywiście, że tak. Poza chatami, które są formą komunikacji z wykładowcą, zawsze w razie jakichkolwiek problemów czy pytań można napisać do niego maila. Adresy mailowe są dostępne dla uczestników Platformy. Wykładowcy poświęcą studentowi tyle czasu, ile jest wymagane, aby zrozumiał materiał. Studentów PAO jest wielu i to z całego świata, ale odpowiedzi na maile pojawiają się zawsze nie później niż dwa dni po ich wysłaniu.

Każdy moduł kończy się testem, Czy można ściągać?

DL: Czy można ściągać? To zależy od inwencji studentów i ich umiejętności. A tak na serio, to egzaminy odbywają się w trakcje dwóch sesji egzaminacyjnych, letniej i zimowej. Przyjmują one formę normalnej, czy tradycyjnej sesji, tylko skumulowanej do dwóch dni. Część egzaminów jak chociażby z języka angielskiego odbywa się wirtualnie. Ale nie ma możliwości ściągania.

II część - rozmowa z wykładowcą Polskiej Akademii Otwartej Renatą Figlewicz

Czy Pani zdaniem, zmienia się podejście do studiowania i jego formy?

RF: Istnieje duże społeczne zapotrzebowanie na studia przez Internet. Coraz mniej absolwentów szkół średnich decyduje się na kształcenie stacjonarne, a z drugiej strony coraz więcej ludzi dorosłych chce pogłębiać swoje wykształcenie. Spowodowane jest to koniecznością podejmowania pracy, szybkim stylem życia, ograniczeniami geograficznymi. To powoduje, że studenci decydujący się na studia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość są dobrze zmotywowani, potrafią świetnie zarządzać swoim czasem, są najzwyczajniej w świecie dobrymi studentami. Praca z taką grupą to przyjemność. Realizuję przedmioty z zakresu zarządzania - zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie jakością i zarządzanie procesami. Przedmioty te świetnie nadają się do takiej formy kształcenia. Dodatkowo można w ich realizacji wykorzystywać metodę PBL, czyli nauczanie na bazie projektów, co zwiększa skuteczność procesu dydaktycznego. Są to główne czynniki, które powodują, że taka forma pracy ze studentami odpowiada mi najbardziej.

Czy ma Pani też doświadczenie w wykładaniu w formie "tradycyjnej"?

RF: Tak. W przypadku kształcenia stacjonarnego również wykorzystuję metody projektowe oraz formę warsztatową zajęć.

Czy zasady kształcenia są różne od formy tradycyjnej? A może obie te metody uzupełniają się i czerpią od siebie nawzajem?

RF: Kształcenie w e-learningu wymaga ogromnej samodyscypliny ze strony studentów ale także ze strony prowadzących zajęcia. W sieci widać wszystko. Nie da się zajęć przesiedzieć cicho w kącie i uczyć się tylko „do egzaminu". Ten proces jest ciągły. Postępy studentów są dla nas, prowadzących, widoczne od razu. Możliwość formatywnego oceniania osiągnięć dydaktycznych powoduje, że student bierze część odpowiedzialności za swoją edukację na siebie. Szybko zauważy, że powinien bardziej się przyłożyć, bo grupa jest bardziej zaawansowana w realizacji przedmiotu. W naszym kształceniu wykorzystujemy model blended learning czyli połączenie zajęć stacjonarnych z e-learningiem. Moim zdaniem, jest to świetnie uzupełniający się model, powodujący efekt synergii w kształceniu studentów.

Na jakie aspekty nauczania musi być "wyczulony" nauczyciel akademicki uczący przez internet? Czy można nawiązać więź między nauczycielem a studentami przez Internet? Zyskać ich szacunek?

RF: Przede wszystkim zajęcia muszą być dobrze zorganizowane a studenci muszą wiedzieć jakie zasady współpracy obowiązują. Ponieważ główną część zajęć prowadzimy w sposób asynchroniczny, na forach musimy dobrze przemyśleć sposób dwustronnej komunikacji ze studentem oraz trzymać się wypracowanych wspólnie z nimi zasad. Więź pomiędzy studentami i prowadzącym oraz pomiędzy studentami w wirtualnej grupie istnieje zawsze. Szacunek zyskujemy wtedy, kiedy konsekwentnie trzymamy się ustalonych zasad oraz gdy posiadamy odpowiednie kompetencje merytoryczne. Tak jak w realnej klasie. Później miło jest czytać w opracowaniu ankiet ewaluacyjnych swoich zajęć komentarz: „Spoko babka".

Jak wygląda organizacja zajęć w systemie e-learningu? Jak często się odbywają?

RF: Organizacja zajęć w e-learningu nie jest taka sama jak zajęć stacjonarnych. Przedmioty realizowane są w sposób modułowy i trwają od 6 do12 tygodni. Wtedy jestem dostępna dla studenta w systemie asynchronicznym, czyli poprzez forum lub wysyłanie e-maili, od 4 do 6 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu. W sposób synchroniczny spotykamy się raz w tygodniu w godzinach ustalonych ze studentami na tak zwanym czacie. Wtedy omawiamy wątpliwości, precyzujemy trudniejsze zagadnienia. Każdy może zadać pytanie i na pewno uzyska na nie odpowiedź.

Czy prowadzenie zajęć przez Internet wymaga większego przygotowania od wykładowcy? A może skoro studenci nie widzą wykładowcy, może on sobie pozwolić na gorsze przygotowanie merytoryczne?

RF: Przygotowanie merytoryczne wykładowcy zawsze musi być nienaganne. Studenci e-learningowi są bardzo wymagający. Są to zazwyczaj osoby z dużym doświadczeniem życiowym, zawodowym, dobrze wiedzący czego oczekują od studiów. Nie możemy sobie pozwolić na brak kompetencji, bo natychmiast zastanie to wykryte. Zresztą nie zatrudniamy do kształcenia w Polskiej Akademii Otwartej osób o wątpliwych kompetencjach, ponieważ ta praca ma być także pasją wykładowców. Muszą być także w pełni zaangażowani i dobrze zorganizowani. Są to dodatkowe atuty e-nauczyciela, oprócz niezaprzeczalnych kompetencji dziedzinowych.

Studenci często piszą, że taka metoda studiowania daje studentom większą swobodę. Mogą siedzieć w ulubionym fotelu, pijąc kawę czy herbatę. Czy wygląda to tak samo z Pani strony?

RF: Niekiedy tak to wygląda. Często odpowiadamy studentom na forach w domu, w późnych godzinach wieczornych. Również czaty, które realizowane są w czasie rzeczywistym są organizowane w późnych godzinach wieczornych ze względu na preferencje studentów. Proszę pamiętać, że są to zazwyczaj ludzie pracujący w dzień lub przebywający za granicą. Jednak zdarza się nam wykorzystywać również moduły wideo-konferencji. Wtedy taryfy ulgowej nie ma. Pełny makijaż i garnitur.

Czy uważa Pani, że właśnie taka forma studiowania ma przyszłość?

RF: Zostanę pewnie posądzona o fanatyzm, ale tak właśnie uważam. Ja osobiście, jestem pasjonatką takiego systemu nauczania i wielu moich studentów również chwali sobie ten system. W sytuacji studiów stacjonarnych spotykamy się ze studentem raz lub dwa razy na tydzień. Z wirtualnych studentem widzimy się co dzień. To taka pasja, uzależnienie, też konieczność. Tak jak użytkownicy portali społecznościowych, zaczynamy dzień od wejścia na Platformę Polskiej Akademii Otwartej. Właśnie w tej chwili dostałam powiadomienie w mailu, że student odpowiedział na mój post. Czas wracać do pracy...

Autor: Agnieszka Linke
Źródło: Edustacja.pl


Data publikacji: 2011-04-06
Strony: 1

Najważniejsze trendy na edukacyjnym horyzoncie , Czy jesteśmy gotowi do zmian na rynku pracy?, Lepiej wykształceni pracują częściej i dłużej, Czy już w 2012 roku nastąpi koniec świata rynku szkoleń dofinansowywanych?, Dotacje na uczelniach,