Mamy 9690 aktualnych szkoleń oraz 5240 firm szkoleniowych. Dziś dodano 14 szkoleń.

Sukces w tworzeniu satysfakcjonujących relacji.

Często z relacjami jest jak z pieniędzmi. Zauważamy, że coś jest nie tak wtedy, kiedy zaczyna nam ich brakować. Tworzenie relacji nie jest jakimś prostym mechanizmem, który możemy włączyć lub wyłączyć na zawołanie, ale jest procesem, który toczy się każdego dnia.Często w sposób niewidzialny, na drugim planie naszego zabieganego życia.

I tak jak każdy proces może on prowadzić albo do coraz lepszych albo do coraz gorszych relacji. Nigdy nie stoi w miejscu. Jeśli jednak nic się nie polepsza to znaczy, że żyjemy, niczego się nie ucząc. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, iż często działania mające na celu rozumienie innych ludzi i dbanie o związki z nimi, są niestety w puli spraw nie pilnych, stąd odkładamy je ciągle na przyszłość.

Dlaczego jednak udane relacje są tak ważne, że warto nad nimi pracować?

Związki tworzymy praktycznie na każdym kroku. Nasz świat relacji składa się z wielu warstw. Wewnątrz są te, które mają dla nas bardzo duże znaczenie, jak związki partnerskie czy relacje rodzinne, pośrodku te, które są częścią naszego życia społecznego, jak relacje z szefem czy współpracownikiem, a na zewnątrz te małe, codzienne, jak kontakt z listonoszem czy z akwizytorem za drzwiami. Związki są najbogatszym źródłem naszych radości i smutków, satysfakcji i frustracji oraz całego wachlarza innych emocji.

Są także główną przyczyną stresu. Okazuje się, że jego przyczyną nie jest praca czy związek sam sobie, lecz najczęściej za tym kryją się właśnie ludzie. Szef, który nie szanuje Twojego czasu i zdania, partner, który nie rozumie Twoich potrzeb, nawet ekspedientka w sklepie, która swą złość wyładowuje na Tobie, a Ty nie potrafisz odciąć się od tego. Zachowania innych ludzi spędzają nam często sen z powiek i zatruwają nasze życie. I dlatego właśnie dla dobra swojego i innych, dobrze jest uświadomić sobie, że nasze reakcje zależą wyłącznie od nas, a nie od innych ludzi. Niech zjawisko to określą słowa Eleonory Roosevelt „Nikt nie może Cię zranić bez Twojej zgody."

Ponadto okazuje się, że choć w dzisiejszych czasach pozornie rządzi pieniądz, kariera i sława, to ciągle dla wielu ludzi najważniejszą wartością w życiu pozostają satysfakcjonujące relacje z rodziną, partnerem życiowym, dziećmi. Inni ludzie często nadają sens naszym działaniom i są jedyną wartością, dla której możemy poświęcić nawet własne życie. Kiedy na treningach, które prowadzę, ludzie odkrywają, że to jednak inni ludzie są dla nich najważniejsi, zawstydzają się, gdy uświadomią sobie jak niewiele robią, by tę wartość wspierać każdego dnia.

A tymczasem każdego dnia możemy poczynić niewielki wkład, by spodziewać się stałego polepszania jakości relacji. To trochę tak jak z dbaniem o sylwetkę. Gdy chcesz wyrzeźbić swoje ciało jesteś w pełni świadoma, że jest to proces wielokierunkowy, że każdego dnia musisz zwrócić uwagę na to co jesz i ile, każdego dnia dobrze wykonywać ćwiczenia fizyczne itp. Tak samo jest w związkach, na każdym kroku można zrobić nawet coś małego, by były one coraz lepsze. Najprostszą sprawą jest obdarowywanie innych uśmiechem, niezależnie od tego, czy oni są mili i uprzejmi czy nie. Przecież nasz uśmiech należy tylko do nas i to my decydujemy, kiedy się uśmiechać. Uśmiech jest jak promień słońca, który przedziera się przez zachmurzone niebo, by poprawić ludziom nastrój. Uśmiech hipnotyzuje, koi, budzi zaufanie, często zmienia także reakcji, a na pewno wyrzuca ludzi z ich schematów działania. Bo kto chce dalej krzyczeć lub dogryzać osobie, która reaguje na to tylko uśmiechem i wewnętrznym spokojem. To, co nosimy na twarzy jest więc o wiele ważniejsze od ubrań, które nosimy na sobie. Zacznij od takiego drobiazgu i obserwuj jak zmieniają się rzeczy dookoła Ciebie, a także twoje nastawienie.

Warto zdać sobie także sprawę, że nie ma ludzi winnych. Kiedy przejdziesz milę w cudzych butach, czyli kiedy wczujesz się w drugiego człowiek, zrozumiesz dlaczego ten ktoś zachował się w taki właśnie sposób. Odkryjesz, że często nie zna on innych zachowań, być może nie został ich nigdy nauczony. Każdy z nas jest z natury dobrą osobą, to nasze zachowania, które są wyłącznie nawykami, mogą być złe i niedobre. Pamiętaj, nienawidź grzechu, ale kochaj grzesznika! Zamiast rozpatrywać przyczyny nieporozumień w kategoriach winy, zacznij patrzeć na nie w kategoriach odpowiedzialności. Kto jest za to odpowiedzialny i co JA mogę zrobić, aby to zmienić. Nie czekaj biernie, aż w końcu inni się zmienią lub coś zrozumieją, bo to może nigdy nie nastąpić. Zacznij od siebie i tak jak namawiał Gandhi „Sam bądź zmianą, której oczekujesz w świecie."

Zastanów się więc co możesz zrobić każdego dnia, by poprawiać swoje relacje?

Być może warto poznać lepiej siebie i swoje potrzeby, swoje marzenia, swoje granice i czułe punkty. Tak często zarzucamy innym, że nas nie rozumieją, że nas nie szanują. A tak naprawdę okazuje się, że sami siebie nie rozumiemy i nie szanujemy. Kiedy już staniesz się swoim własnym przyjacielem, naucz się w sposób miły, ale zdecydowany wyrażać swój zdanie, mówić innym czego od nich oczekujesz, a co możesz dać w zamian. Przede wszystkim zrozum, że związek wiąże się z pracą nad nim i, że nic nie przychodzi od razu. Pamiętaj, że jest to proces.

A w życiu nie chodzi o to, by każdego lubić i włączać od razu do grona swoich przyjaciół. Chodzi raczej o wzajemny szacunek i umiejętność traktowania innych z godnością, która się im należy. By wymagać szacunku także dla siebie. Chodzi o to, by w każdym miejscu, gdzie współdziałamy z ludźmi umieć zachować swój spokój i pewność siebie, ale by nie robić tego kosztem innych. By nie poprawiać sobie nastroju, zadając innym cierpienie.

Pierwszym etapem zmiany jest zauważenie tego, co można zmienić. Bądź więc jak Sherlock Holmes, który każdego dnia tropi nowe możliwości wchodzenia na wyższy poziom kompetencji interpersonalnych. Uczniem, który świadomie przyswaja sobie wiedzę, a nie uskarża się, że czegoś nie umie, bo ma złego nauczyciela. Twoim nauczycielem jest życie i relacje, które stają się Twoim udziałem. Bądź więc świadomym uczniem w szkole życia. I pamiętaj też, że w każdej klasie mamy coraz trudniejsze przedmioty. Tak więc jeśli jakaś relacja zaskoczy Cię swoją trudnością to ciesz się, bo prawdopodobnie zdałaś do następnej klasy.

Autor: Magdalena Samolik

Źródło: Edustacja.pl


Data publikacji: 2011-03-08
Strony: 1

Raport: Czego (nie) uczą polskie szkoły, Nauczyciel w szkole., Autoprezentacja sztuką nabytą?, Jakich pracowników szukają pracodawcy w Polsce?, O tym, że jest praca dla aktywnych,