Uczelnie ściślej współpracują z biznesem

„Dziennik Gazeta Prawna" donosi, że polskie uczelnie zaczynają coraz dokładniej dopasowywać swoją ofertę edukacyjną do potrzeb pracodawców. Powstają kierunki, na jakie jest (lub będzie) zapotrzebowanie ze strony firm. Krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza chwali się nawet specjalnym ciałem, w skład którego wchodzą przedstawiciele lokalnych pracodawców.

Artykuł Rynek tworzy kierunki studiów - zobacz jakie ruszą w nowym roku akademickim został oparty o ankietę przeprowadzoną wśród kilkudziesięciu polskich uczelni. Z ankiety wynika, że przyszli absolwenci będą mieli znacznie mniejsze kłopoty ze znalezieniem pracy niż obecni. Uczelnie coraz częściej dopasowują swoje programy kształcenia do potrzeb pracodawców. Powstają takie kierunki jak energetyka jądrowa, marketing interaktywny, górnictwo morskie i obsługa terminali gazowych.

Nowe kierunki, zgodnie z deklaracjami uczelni, powstają po szczegółowych badaniach rynku pracy i konsultacjach z dużymi lokalnymi pracodawcami. W ten sposób, niejako na zamówienie firmy Atlas i innych przedsiębiorstw budowlanych, na politechnikach powstaje kierunek „chemia budowlana". Z kolei Warszawska Uczelnia Łazarskiego chce kształcić specjalistów od marketingu internetowego, którzy, według wielu prognoz, jeszcze przez kilka lat będą jednymi z najbardziej poszukiwanych pracowników.

Również planowane wielkie inwestycje, takie jak budowa elektrowni atomowej, czy gazoportu, wpływają na programy uczelni.

Eksperci wskazują, że studenci z roku na rok coraz chętniej decydują się na zostanie inżynierem. Znacznie maleje natomiast zainteresowanie podobnymi kierunkami kończącymi się zaledwie licencjatem. Uniwersytet Śląski otwiera w zbliżającym się roku kilkanaście specjalizacji inżynieryjnych. Informatyka była tam dotychczas prowadzona w dwóch wariantach: inżynierskim i licencjackim. Prawie wszyscy kandydaci wybrali informatykę inżynierską i kierunek licencjacki nie został uruchomiony - mówi cytowana przez „Dziennik Gazetę Prawną" dr Magdalena Ochwat, rzecznik UŚ.

Zmieniają się jednak nie tylko kierunki politechniczne, ale również humanistyczne. Na przykład warszawskie Collegium Civitas uruchamia anglojęzyczne studia azjatyckie, zarządzanie ryzykiem i bezpieczeństwem, analiza bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego - kierunki odpowiadające na wyzwania globalizującego się świata (np terroryzm).

Gazeta pokazuje też, jak wygląda w praktyce konsultowanie rozwoju oferty edukacyjnej z przedsiębiorcami. Krakowska AGH ma podpisane umowy z 250 pracodawcami, zgłaszającymi swoje potrzeby kadrowe. Przy uczelni działa też konwent i rada społeczna, w której skład wchodzą przedstawiciele kilkudziesięciu największych przedsiębiorstw. Na podstawie informacji zgłaszanych przez nich tworzone lub okrajane są poszczególne kierunki.

Przy całym entuzjazmie, z jakim o ewolucji uczelnianych programów pisze „Dziennik Gazeta Prawna" należy zwrócić uwagę na pewne zagrożenia. Praca, na którą dziś jest popyt niekoniecznie będzie tą, której pracodawcy będą potrzebować za 5 lat. Proces prognozowania zapotrzebowania zawodowego jest znacznie bardziej skomplikowany, niż określenie prostej sumy bieżących i planowanych wakatów.

Osoba wykształcona w bardzo wąskiej specjalizacji, bez rozwiniętych „miękkich" kompetencji pozwalających na dużą elastyczność międzybranżową i międzysektorową może być równie bezbronny wobec ewolucji rynku pracy jak osoby mające wykształcenie w kierunkach „niezamawianych". Warto więc o swojej karierze myśleć w sposób nieco bardziej rozbudowany, niż jedynie w oparciu o nową ofertę uczelni tworzoną w porozumieniu z „radą społeczną kilkudziesięciu największych pracodawców".

Więcej: Rynek tworzy kierunki studiów - zobacz jakie ruszą w nowym roku akademickim, „Dziennik Gazeta Prawna", 18 kwietnia 2011 r.

Źródło: www.bezrobocie.org.pl


Data publikacji: 2011-04-19
Strony: 1

Rodzina albo kariera - kobiety wciąż muszą wybierać, Jak budować szkołę jutra? , Przygotujmy się - publiczne nakłady na edukację będą realnie maleć , Komisarz UE ds. edukacji broni nowego Erasmusa, Bezrobotni nie podejmują studiów podyplomowych,