Zmieńmy model edukacji: z industrialnego na organiczny

Jeśli zapytać przeciętnego ucznia, po co przychodzi do szkoły, usłyszelibyśmy zapewne, że po to, by spotkać się z kolegami. A w wersji bardziej "ugrzecznionej" - żeby się uczyć, zdać maturę, dostać się na studia i mieć dobrą pracę.Zapewne odpowiedź nauczyciela byłaby podobna: żeby przekazywać wiedzę, wychowywać uczniów, by mogli zdać egzaminy, i tak dalej...

Wszyscy więc - chcąc nie chcąc - uprawiamy swoistą grę w szkołę: uczniowie na poziomie deklaracji twierdzą, że uczenie jest ważne, choć w rzeczywistości traktują szkołę jako miejsce spotkań towarzyskich i instutycję zapewniającą im dobre "papiery". Nauczyciele starają się nie zauważać, że ich uczniów niewiele obchodzi, co do nich mówią, na dodatek czują się zagubieni w świecie, w którym doskonale funkcjonują ich podopieczni. Całość "przyklepana" jest przez zdroworązsądkowe przeświadczenie, że tak być musi i nie ma żadnego rozwiązania tej patowej sytuacji.

Więcej na: Edunews.pl


Data publikacji: 2011-04-11
Strony: 1

Święty Mikołaj – Biznesmen czy altruista?, 52 mln zł wsparcia z EFS dla szkolnictwa zawodowego na Mazowszu, Jak skutecznie motywować do uczenia się?, Być pewną siebie nie tylko 8 marca, Pracownicy 50+ ,