Mamy 9595 aktualnych szkoleń oraz 5242 firm szkoleniowych. Dziś dodano 0 szkoleń.

"E-learning budzi kontrowersje" - wywiad Edustacji z autorem "Przewodnika po e-learningu" - Markiem Hylą.

Niedawno ukazało się trzecie wydanie "Przewodnika po e-learningu" - jednej z nielicznych pozycji książkowych poświęconej nauczaniu przez Internet na polskim rynku. O tym z myślą o kim powstała książka, o kondycji branży e-learningu w Polsce i dlaczego e-learning budzi kontrowersje rozmawiam z autorem Przewodnika - Markiem Hylą*.

Czy ogłoszona niedawno upadłość spółki Wiedzanet, która przez lata plasowała się w ścisłej czołówce firm produkujących szkolenia e-learningowe, należy traktować jako zły omen dla branży?
MH: Dla branży? Nie sądzę... Upadek firmy jest bolesny dla niej samej, czasem też dla ludzi, którzy w niej pracują.  A tak na serio... Branża e-learning rozwija się w Polsce jak nigdy do tej pory. Widać to zarówno po stronie Klientów, którzy są gotowi przeznaczać coraz wiekszą część budżetów na projekty e-learning, jak i po stronie dostawców, których po prostu jest coraz więcej. Warto zauważyć, że fundusze unijne są również w coraz większym stopniu wykorzystywane na budowanie rozwiązań e-learningowych - to już nie tylko Akademia PARP, ale również wiele mniejszych lub większych projektów realizowanych na rzecz konkretnych podmiotów.
A wracając do Wiedzanet - świat nie znosi próżni. Wiem, że kluczowe osoby, które napędzały Wiedzanet jak nie dziś to już jutro pojawią się na rynku i będą dalej budować rynek - z korzyścią dla rynku, dla firm, na rzecz których będą działać i dla siebie.

Niedawno ukazało się już trzecie wydanie „Przewodnika po e-learningu" Pana autorstwa. Dla kogo jest ta książka?
MH: Chciałbym wierzyć, że dla każdego, kto styka się z zagadnieniem e-learningu. Moim marzeniem jest to, aby z pomocą książki informatyk poznał zagadnienie od strony metodycznej, a metodyk - od strony informatycznej. Aby osoba odpowiedzialna za wdrożenie e-learningu w organizacji zrozumiała całe spektrum zagadnień, z którymi będzie musiała sobie poradzić.
Wiem, że książka jest też pomocą dla studentów - pochlebia mi gdy słyszę, że jest traktowana jak podręcznik, choć nigdy nie miałem ani zamiaru, ani aspiracji, ani umiejętności by takowy opracować. Myślę, że tę funkcję pełni bardziej z konieczności niż ze swej natury. Ale może się mylę?
Starałem się napisać ją tak, aby dało się ją czytać bardzo wybiórczo. Sądzę, że udało mi się - dzięki temu łatwo szukać w niej inspiracji i „czegoś dla siebie".

Pisze Pan w Podręczniku, że „świat szkoleń to jedność - nie ma w nim podziału na szkolenia tradycyjne i elektroniczne." Piękna idea ale chyba zbyt idealistyczna, by stała się powszechnie wyznawaną. Tym bardziej , że hasło „e-learning" jest coraz popularniejsze.
MH: Hmmm, to zależy jak na to zagadnienie spojrzeć... Popularność form szkoleniowych wykorzystujących nowoczesne technologie rośnie - z ostatnio opublikowanego raportu ASTD oraz Training Magazine wynika, że 2009 rok jest pierwszym, w który na rynku USA liczba szkoleń zrealizowanych drogą tradycyjną spadła poniżej 50%. Z drugiej strony - liczba konferencji poświęconych zagadnieniu pod tytułem „e-learning" organizowanych w Stanach Zjednoczonych jest już bliska zeru.

Na dojrzałych rynkach e-learning przestał już być traktowany jako coś „obok" szkoleń tradycyjnych, a zaczął być traktowany tak, jak każdy inny mechanizm szkoleniowy. E-learning poszerzył po prostu portfel metod rozwojowych - tak jak dziś na dojrzałych rynkach ten portfel poszerzają takie metody jak blogi, wiki, środowiska wymiany doświadczeń (communities of practice), itp.

A jeśli popatrzyć na to zagadnienie z naprawdę wysokiej perspektywy - to i w przypadku szkoleń tradycyjnych i e-learningowych mamy do czynienia z kimś kto wie, i kimś kto nie wie. Różnica - to tylko kanał komunikacji: czasem eter, czasem kabel, a czasem ta niewielka przestrzeń na sali szkoleniowej. I pozostanie tak do momentu, kiedy zarówno tym kimś kto wie, jak i tym kimś kto nie wie będzie... człowiek. Czyli jeszcze jakś, czas.

„E-learning budzi kontrowersje" - co konkretnie jest w nim takiego dyskusyjnego?
MH: Wiele spraw... Pamiętam jak rok temu na corocznych warsztatach Polskiej Izby Firm Szkoleniowych zorganizowaliśmy wraz z Koleżankami i Kolegami z Komisji ds. E-learningu warsztat. Naszym celem było zainspirowanie, rozbudzenie ciekawości, „pchnięcie" uczestników warsztatu w kierunku świata e-learning. Ku naszemu zdumieniu kontrowersje wybuchły nie wokół tego, czy e-learning jest dobry, czy zły, potrzebny, czy niepotrzebny - ale wokół tego CZYM jest e-learning. Jego definicja stała się centralnym punktem dyskusji... Dla jednych e-learning wymagał kontaktu z trenerem, dla innych nie; dla jednych wymagał dystrybucji treści przez sieć, a dla innych nie; dla jednych wymagał zarządzania i kontroli, a dla innych nie. Jak się nad tym głębiej zastanowić - to trudno odpowiedzieć jest na pytanie gdzie zaczyna się e-learning... Dlaczego treść podana poprzez HTML jest e-learningiem, a w postaci dokumentu PDF już nim nie jest? A jeśli PDF to wciąż e-learning, to dlaczego e-learningiem nie jest książka?Ten gordyjski węzeł w krajach bardziej rozwiniętych szkoleniowo (USA, Wielka Brytnia) przecięto kilka lat temu w prosty sposób. Przyjęto, że definicja nie ma znaczenia i przestano podnosić ten temat.

Innych zagadnieniem budzącym kontrowersje jest wciąż stosunkowo niska wiedza Klientów na temat e-learningu. Skutkuje to wieloma nieporozumieniami i wyzwaniami. Przykłady? Proszę bardzo... oczekiwanie, że da się dobrze opracować złożone szkolenie w ciągu kilku, kilkunastu dni czy też traktowanie często grubych zmian w szkoleniu jak drobne prace które można wykonać niemal na zawołanie i na miejsc.

Trzeba jednocześnie uczciwie przyznać, że w ciągu ostatnich kilku lat wiedza Klientów na temat e-learningu wzrosła w sposób dramatyczny. Dziś już coraz częściej nie trzeba tłumaczyć czym jest platforma e-learning, SCORM, czy też przekonywać do tego, że niektórych sytuacjach e-learning jest lepszą formą rozwojową od szkoleń tradycyjnych.

* Marek Hyla jest specjalistą w zakresie e-learningu, zajmuje się informatyką, zarządzaniem i marketingiem; prowadzi także popularny blog, za pośrednictwem którego dzieli sie swoim doświadczeniem i wiedzą w dziedzienie e-learningu http://www.SzkoleniaXXIwieku.pl

Autor: Karolina Kotkowska - Edustacja.pl


Data publikacji: 2009-12-01
Strony: 1

Uniwersytet Otwarty dla dorosłych, Nauczyciel jako doradca , O kreacji, manipulacji i potrzebie edukacji medialnej , Wyślij dziadków na studia!, Tylko 30 proc. uczelni korzysta z funduszy UE,