Mamy 9717 aktualnych szkoleń oraz 5235 firm szkoleniowych. Dziś dodano 0 szkoleń.

Eve - Twój wirtualny belfer.

 Większości Polaków robot Ewa kojarzy się z niezbyt doskonałym kolejkowym staczem z serialu "Alternatywy 4". Niewykluczone, że naszym dzieciom imię to będzie się kojarzyło z prywatną nauczycielką matematyki. Wirtualną, ale skuteczną i rozpoznającą emocje ucznia.

Wynalazca Marek Manc ze wspomnianego serialu byłby zapewne zachwycony słysząc o systemie "Easy with Eve", zaprojektowanym przez naukowców z nowozelandzkiego Massey University. Pisze o nim między innymi Roland Piquepaille, blogujący dla ZDNet-u i serwisu Smart Mobs. Ewa z drugiego końca świata jest tak zwanym ATS-em (od ang. Affective Tutoring System), co można przetłumaczyć jako zaangażowany emocjonalnie system nauczania. Badaczom przyświecała idea stworzenia wirtualnego nauczyciela, który byłby w stanie rozpoznawać język ciała i mimikę ucznia - między innymi po to, aby dostrzegać jego znudzenie lub brak zrozumienia przekazywanych informacji.

Eve to pierwszy projekt tego typu, przeznaczony - póki co - do nauczania matematyki na poziomie polskiej drugiej klasy szkoły podstawowej. Jeżeli system się sprawdzi, powstanie wielu innych wirtualnych belfrów, zgodnie z przekonaniem, że na poziomie podstawowym nauczanie bezpośrednie, jeden do jednego, przynosi uczniowi największe korzyści. Aby jednak lekcje prowadzone przez wirtualnego nauczyciela mogły być naprawdę skuteczne, musi on wchodzić w interakcje z uczniem. Dla zespołu doktora Hosseina Sarrafzadeha właśnie to założenie było najważniejsze.

W jaki sposób awatarowa Ewa rozpoznaje emocje ucznia? Rozbudowany system korzysta z kamery internetowej, by nauczyciel "widział" siedzącego przed monitorem małego człowieka, a także z zestawu czujników, m.in. w myszce, za pośrednictwem których można rozpoznać zmiany pulsu oraz rezystancji elektrycznej skóry. Aby Eve odróżniała skupienie od braku zrozumienia a radość od niecierpliwości, naukowcy utrwalili uprzednio na tysiącach zdjęć i nagrań emocje dzieci. Okazywane, rzecz jasna, podczas zajęć szkolnych.

Póki co nowozelandzki ATS nie jest doskonały i nie zawsze potrafi właściwie zinterpretować zachowanie dziecka. Dojście do perfekcji zajmie z pewnością wiele czasu, ważniejsze jednak, że system doskonale sprawdza się w coraz istotniejszym, nauczaniu na odległość, na które przeznacza się znaczne fundusze - zwłaszcza w krajach o dużym rozproszeniu ludności, jak Australia czy Nowa Zelandia. O brak środków finansowych badacze z Massey University nie muszą się więc martwić. I raczej nie przechwalają się, gdy piszą, że nauczanie ośmiolatków matematyki to dopiero początek drogi. Co samo w sobie jest wnioskiem bardzo poważnym, bo następcy i następczynie Ewy mogą znacząco zmienić dotychczasowe relacje człowiek-komputer i człowiek-maszyna. To już jednak temat na osobny wpis, podobnie jak to, dlaczego nauczycielka Ewa wygląda jak świeżo upieczona absolwentka uniwersytetu, a nie czterdziestoparoletnia kobieta w sile wieku.

Autor: Michał Piotr Pręgowski
Źródło: www.technoblog.pl



Data publikacji: 2007-12-03
Strony: 1

Letnia Szkoła Przedsiębiorczości – młodzi przedsiębiorczy na wakacjach, Nowe media w oświacie , Jak efektywniej angażować rodziców w nauczanie?, Angielski w biznesie, czy warto znać?, Szef może unieszczęśliwić pracownika,