Trudna sytuacja polskiej młodzieży na rynku pracy

„Młodzi 2011" - to raport, opracowany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Wnioski, do których doszli autorzy raportu są, delikatnie mówiąc, mało optymistyczne. Czy młodzi Polacy to rzeczywiście „stracone pokolenie"?

Z raportu, opublikowanego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów wynika, że młodzi ludzie z kraju nad Wisłą nie mają łatwo na rynku pracy. Polska młodzież ma problemy ze znalezieniem pracy pokrywającej się z ich wyuczonym zawodem, zatrudniana jest też bardzo często na podstawie umów tymczasowych. Znaczna część polskiej młodzieży nie kontynuuje dalszej nauki lub jest nieaktywna zawodowo - wskaźnik ten jest szczególnie wysoki zwłaszcza wśród kobiet. Niestety, w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej, sytuacja naszej młodzieży na rynku pracy jest zdecydowanie gorsza, młodych Polaków określa się wręcz mianem „straconego pokolenia".

Zdaniem autorów dokumentu, owa nazwa „stracone pokolenie" wcale nie jest przesadna. Współcześni młodzi Polacy nie dość, że należą do roczników wyżowych (co oznacza sporą konkurencję), to dodatkowo, w ich przypadku, moment wejścia na rynek pracy nowych absolwentów szkół średnich i wyższych zbiegł się w czasie z pogorszeniem sytuacji gospodarczej - zarówno w Polsce, jak i na świecie.

Istnieją liczne bariery utrudniające, a czasami wręcz uniemożliwiające młodym ludziom wejście na rynek pracy. Pierwsza z nich to niedopasowanie jakości edukacji do wymogów rynku pracy. Chociaż ilość osób stających się posiadaczami dyplomu ukończenia wyższej uczelni ciągle rośnie, to jednak nie idzie za tym podniesienie poziomu kwalifikacji, które mogą być użyteczne z punktu widzenia pracodawcy.

Kolejnym problemem jest traktowanie młodych ludzi jak pracowników drugiej kategorii. W roku 2009 w grupie wiekowej do 24 roku życia zatrudnienie tymczasowe (na podstawie umów cywilnoprawnych, bądź czasowych umów o pracę) posiadało aż 62% aktywnej zawodowo młodzieży. Wskaźnik ten znacznie przewyższał unijną średnią, która wynosiła ok. 40 %. Z kolei, wśród osób w wieku 25-49 lat bez stałej umowy o pracę pozostawało odpowiednio 25% osób w Polsce i 12% w całej Unii. Co więcej, firmy zatrudniające młodych ludzi niechętnie inwestują w ich rozwój. Swoje postępowanie tłumaczą zaś tymczasowym charakterem zatrudnienia młodzieży.

Młodzi Polacy nie dostrzegają także szansy dla siebie w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Obawiają się założenia własnej firmy głównie z uwagi na brak kapitału finansowego i społecznego. Dodatkowo, cechą charakterystyczną obecnego pokolenia jest to, że nie walczą oni z taką determinacją o rozwój kariery, jak młodzi, którzy wkraczali na rynek pracy w latach 90. ubiegłego wieku. Dzisiaj młodzi ludzie w dużo większym stopniu cenią sobie czas wolny i możliwość zdobywania nowych umiejętności. Praca nie stanowi dla nich wyłącznie źródła dochodów - w pracy zawodowej szukają sposobu na samorealizację i nie są skłonni poświęcać swojego czasu na zajęcia nie przynoszące im satysfakcji.

Grzegorz Kaczmarek, socjolog, w jednym z wywiadów, nawiązując do raportu „Młodzi 2011", wysnuł przygnębiającą tezę. Jego zdaniem młodzi Polacy są kształceni „na tanią siłę roboczą dla Wielkiej Brytanii i Niemiec". To smutne stwierdzenie, jednak argumenty, które Kaczmarek przytacza na obronę prawdziwości powyższego stwierdzenia są racjonalne, i niestety, nie bezpodstawne. W swojej wypowiedzi, zamieszczonej na stronie: http://www.strefabiznesu.pomorska.pl socjolog porusza także ciekawą kwestię „zjawiska gniazdownictwa" w Polsce, kwestii wartości rodziny, wykluczenia. Wywiad jest interesujący i omawia kwestie, zawarte w raporcie. Zdecydowanie warto zapoznać się z jego treścią.

Traktujący o „straconym pokoleniu" raport „Młodzi 2011" zdecydowanie nie napawa optymizmem, młodzi absolwenci renomowanych, polskich uczelni coraz częściej zasilają zasoby ludzkie lokalnych urzędów pracy, bądź pracują na podstawie umowy zlecenia na niskoopłacanych stanowiskach wspierając armię młodych, wykształconych pracowników dużych firm prowadzących działalność typu call center. Wydaje się, ze jedynym lekarstwem zdolnym uleczyć zaistniałą sytuację jest współdziałanie władz państwa, przedstawicieli polskiego szkolnictwa, polskiej młodzieży i pracodawców, którzy tylko dzięki zgodnemu dążeniu do realizacji wspólnego celu mają szansę na osiągnięcie sukcesu.

Autor: Natalia Kowalska,

Źródło: portal Doradca-UE


Data publikacji: 2011-10-25
Strony: 1

Zmieńmy model edukacji: z industrialnego na organiczny , Horyzonty edukacji 2011: główne trendy , Szkolenie z urzędu pracy jest szansą na pracę w księgowości, Święta Wielkanocne w firmie – jak je spędzamy?, Magia pytań w sprzedaży ,